piątek, 21 kwietnia 2017

Jajka - zawieszki

Witam,

dzisiaj zapowiadany drugi i zarazem ostatni post ze świątecznymi dekoracjami. Były już kurki to teraz czas na jajka! Również, jak w przypadku kurek, tak i jajka już kiedyś szydełkowałam, tyle, że były wtedy kolorowe i zdobiłam je jedynie wstążeczkami przy zawieszce. Tym razem w głowie zrodził mi się pomysł na białe jajka z wiosennymi kwiatami.
Zdjęć dzisiaj byłoby sporo, gdyż sfotografować jajko z każdej strony to nie lada sztuka, tak więc zdecydowałam się na kolaże (to moje pierwsze próby z kolażami zdjęć).


Zattem najpierw wydziergałam różne jajeczka, plus powstały dwa - oszydełkowane włóczką jajka styropianowe. Następnie kwiatki - spoooro kwiatków.. i jeszcze więceeeeeej listków! (listki to moja inwencja twórcza, robiłam je zupełnie z głowy, także są różne, mniejsze i większe, w zależności co w głowie zaświtało). Dość monotonne było ich dzierganie, ale najgorsze było dopiero przede mną - wciąganie nitek! Przyznam szczerze, że nie lubię wciągania nitek i o ile w serwetkach jest ich nie dużo, tak w kwiatkach czy listach takiej ilości tych nitek było razy dwa (albo po 6 nitek jak w przypadku żonkili)! Ale się nie poddałam :D


Później zaświtało mi w głowie, że może jeszcze by motylki zrobić :) Jako pierwszy, zgodnie ze wzorem powstał motylek różowy. Stwierdziłam, że jest dość duży w stosunku do jajka, a niektóre jajka są też mniejsze, także zdecydowałam się każdy element wzoru zrobić o jeden mniejszy, czyli zamiast słupka potrójnego-podwójny, zamiast słupka-półsłupek itd. Różnicę w wielkości widać na drugim zdjęciu porównawczym.


I teraz prezentacja każdego jajka osobno.








Dwa ostatnie jajka są z tego samego wzoru, jednakże użyłam dwóch różnych nici. Pierwsze z nich (jak i wszystkie pozostałe) jest wykonane z kordonka Filo di scozia 5 i szydełka 1,25 mm, natomiast drugie z Muzy 20 i szydełka 0,85 mm. Różnicę w ich wielkości widać na kolejnym zdjęciu.


I jeszcze dwa mniejsze jajeczka styropianowe, oszydełkowane włóczką melanżową. Finalnie też zdecydowałam się na zawieszki.




A tu już cała produkcja razem:)


Jajeczka, tak jak i kurki powędrowały do znajomych i rodziny, tym razem wszystkie, gdyż w domu mam jeszcze jajka z poprzednich lat:)
I na tym zakańczam produkcję wielkanocną, która w tym roku była dość spora jak na mnie i moje możliwości czasowe ;-)

9 komentarzy:

  1. Podziwiam Twój talent szydełkowy :) Wiosenne kwiatki pięknie zdobią jajka. Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne jajka i świetnie zdobione w wiele pracochłonnych elementów :)
    Podziwiam Cię za te maleństwa, a nitek to i ja nie lubię wciągać ! Pokazała mi koleżanka niedawno ,że lepiej jest to robić igłą ... a ja do tej pory mordowałam się z szydełkiem !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne jajka :) Talent masz w rękach, aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne :) Delikatne i niesamowicie wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że wszystkie jaja wywędrowały bo bardzo chętnie zamówiłabym u Ciebie jedno na przyszłoroczną Wielkanoc! No nic, muszę się w tej sprawie do Ciebie odezwać za rok bo jajeczka są przecudne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, ile pięknych jajeczek powstało. I motylki też śliczne. Nic dziwnego, że wszystkie się rozeszły.
    Pozdraiwam wiosennie :*

    OdpowiedzUsuń