niedziela, 21 maja 2017

Pamiątki komunijne

Witajcie,

pozostając jeszcze w klimacie komunijnym, pokażę Wam dzisiaj cztery pamiątki na I Komunię Świętą jakie wykonałam w tym roku.

Wszystkie utrzymane są w jasnej, uniwersalnej tonacji. Każda z zupełnie innymi dodatkami. Dwie z nich to standardowo dla mnie w formacie DL, natomiast kolejne dwie są kwadratowe - 14,8 x 14,8 cm. Od zawsze kusił mnie kwadratowy format kartki. Z docięciem bazy to żaden problem, zresztą wszystkie dotychczasowe bazy do kartek docinałam sama. Jednakże problem pojawiał się w przypadku kopert, ponieważ nie zawsze chce się robić pudełeczko ;-) a kwadratowe koperty niestety nie są aż tak uniwersalne do zakupu, a jeśli już to dość drogie licząc na sztuki. Tym razem zdecydowałam się na zakup kompletu składającego się z 50 baz do kartek wraz z kopertami. Tak więc teraz trochę tych kwadratowych karteczek będzie u mnie powstawać ;-)

Powiem Wam też, że polubiłam robić białe kartki - według mnie są bardzo eleganckie na takie uroczystości jak chrzciny, komunie czy zaślubiny. I choć dobór dodatków ze względu na kolor jest ograniczony to zawsze można pokombinować z fakturą papieru czy przestrzennością warstw ;-)

A teraz już zdjęcia kartek:









Pozdrawiam serdecznie:) W następnych wpisach będzie odpoczynek od papierowych prac na rzecz szydełka - nazbierało się trochę prac do pokazania ;-)

środa, 17 maja 2017

Słodkie podziękowania dla gości

Witajcie,

miło mi, że spodobały się Wam zaproszenia, które niedawno zaprezentowałam. A dzisiaj tak jak wspominałam w poprzednim poście, będzie również o Komunii Świętej Mikołaja. Tym razem przedstawiam Wam drobne podziękowania dla gości przybyłych na uroczystość komunijną. Są to małe paczuszki z cukierkami dla każdego gościa.


Najpierw powstało spooooro bilecików-tagów z tekstem podziękowań za przybycie na uroczystość wraz ze zdjęciem Mikołaja. Zdjęcie jak i błękitny tłoczony papier są identyczne jak w przypadku zaproszeń - tak by do nich nawiązywało i tworzyło spójną całość.


A tak przedstawia się pojedyncza paczuszka ze słodką zawartością zapakowaną w folię - celofan przewiązaną granatową tasiemką.






Jak widać na poniższym zdjęciu powstało tego ogrom :)


Myślę, że ta słodka forma podziękowań za przybycie na uroczystość to taki drobny ale jakże miły gest;-)
Pozdrawiam gości mojego bloga:)

piątek, 12 maja 2017

Eleganckie zaproszenia komunijne

Witam,

mamy maj, a maj nieodłącznie kojarzy się z komuniami. W tym roku przygotowałam zaproszenia na uroczystość Pierwszej Komunii Świętej pewnego chłopca - Mikołaja. Wybór padł na wersję minimalistyczną, ale zarazem według mnie bardzo elegancką. Skoro dla chłopca, więc kolorem dominującym jest błękit. Żeby trochę urozmaicić formę zaproszenia zaproponowałam tłoczony papier, co spotkało się z dużą aprobatą :) Z kolei biały papier posiada bardzo delikatną fakturkę, czego na zdjęciach niestety nie widać. Grafika w środku zaproszenia jest drukowana tak samo jak tekst życzeń, z kolei zdjęcie na przodzie jest osobno naklejane. Same zdjęcia z wiadomych przyczyn przed publikacją zamazałam. 





Do kompletu dołączyłam koperty z nastemplowanym słowem "Zaproszenie".


Powstało łącznie 13 sztuk zaproszeń, przy czym dwa - dla chrzestnych - są z białą tasiemką, pozostałe z niebieską. Myślę, że to fajna forma podkreślenia ważnych osób, jakimi są rodzice chrzestni.



Zaproszenia w takiej postaci bardzo mi się podobają i bardzo się cieszę, że mogłam je wykonać. Kilka dni temu otrzymaliśmy zaproszenie na ślub kuzynki dokładnie w tej samej formie, jedynie w innej kolorystyce, także widać, że ten fason musi się bardzo podobać :)

Zaproszenia to nie wszystko - już niebawem zaprezentuję jeszcze coś co również powstało w związku z Komunią Mikołaja. 
Pozdrawiam :)

środa, 10 maja 2017

Wymianka niteczek do próbnika kolorów mulin

Witajcie,

dzisiaj chcę napisać o wymiance jaką zorganizowałyśmy sobie z Asią z bloga Haftowane historie. Otóż jakiś czas temu Asia pisała u siebie na blogu o tym jak wygląda jej próbnik kolorów mulin Ariadny. Mi strasznie spodobała się taka właśnie forma jaką ma jej próbnik, a od dłuższego już czasu mam plan by sobie też jakiś wykonać. Ostatnio coraz częściej sama dobieram kolory, albo zamieniam z oryginalnych podanych we wzorze, więc taki próbnik bardzo by mi się przydał. Do tej pory w miarę dokupywania mulinek potrzebnych do kolejnych projektów udało mi się uzbierać 60% całej palety kolorystycznej Ariadny. I właśnie Asia zaproponowała wymiankę tych niteczek, których nie mamy a druga z nas ma w swoim posiadaniu :) Pomysł wydał mi się bardzo ciekawy, bo dzięki temu uda się szybciej skompletować całą paletę, nie dokupując niepotrzebnie kolejnych motków, które w danej chwili nie są nam potrzebne.

Dzisiaj dotarła do mnie przesyłka od Asi. A w niej tyyyle wspaniałości! Jest gazetka z ciekawymi pomysłami rękodzielniczymi w różnych technikach - lubię WENĘ, gdy byłam na studiach i miałam dostęp do szerszego asortymentu gazetek hobbystycznych to Wenę często kupowałam, tym bardziej że miałam możliwość przejrzenia zawartości. Teraz pozostają mi tylko zakupy internetowe, niejako w ciemno, bo w okolicznych sklepach i kioskach tego pisma nie prowadzą. Także tym bardziej cieszy:)
Do tego jeszcze jest taśma do haftowania xxx, klamerka ze słodką sówką, karteczka i sporo słodkości:)


I niteczki - jest ich ogrom w porównaniu z moimi, które wysłałam.


I karteczka, która tak mi się spodobała u Asi, gdy niedawno publikowała ją na blogu:) A teraz jest moja! Po dokładnym przyjrzeniu się z bliska podoba mi się jeszcze bardziej! :)




A tutaj już moja paczuszka jaka powędrowała z kolei do Asi. Niteczki, i parę dodatków :)



Postanowiłam też zrobić niespodziankę i przygotować coś własnoręcznego (na to się już nie umawiałyśmy ;-) ). Wybór padł na igielnik, który można wykorzystać zarówno praktycznie do ujarzmiania igieł, jak i w celach dekoracyjnych - jak kto woli:) Na myśl od razu przyszedł mi wzorek listków, który mi się już kiedyś spodobał i wzorek wydrukowałam sobie "na kiedyś". Teraz więc przyszedł na niego czas. Na tył wymyśliłam, że dam jeden listek, by nie było zupełnie pusto ale i by było spójnie z całością. Do tego dobrałam kolorystycznie pasującą tasiemkę i szukałam jakiegoś guziczka na środek i aż się uśmiechnęłam gdy w moich guzikowych zbiorach znalazłam idealnie pasujący zarówno kolorystycznie jak i wzorkiem - w kropeczki! I tak oto powstała poduszeczka-igielnik. Fajnie było znów wyszywać i zszywać poduszeczkę - strasznie dawno ich nie wykonywałam ;-)





I to by było dzisiaj na tyle.
Ja jestem bardzo zadowolona z naszej wymianki. Bardzo Ci Asiu dziękuję za wszystkie upominki i niteczki. Teraz muszę tylko przysiąść i wreszcie poskładać wszystko w całość, czyli wykonać próbnik kolorów. Z pewnością pochwalę się nim tutaj na blogu ;-)
Pozdrawiam:)