niedziela, 30 lipca 2017

Morska kartka

Witajcie,

Pozwoliłam sobie na osobny post kartki, którą wysłałam Magdzie w ramach upominków z zabawy Podaj Dalej. Tą karteczkę chcę zgłosić na wyzwanie, a więc musi być osobny post na temat tej pracy. Tak więc dzisiaj przedstawiam Wam bliżej morską karteczkę.

Karteczka tak jak i ramka z poprzedniego postu utrzymana jest w klimacie marynistycznym by tworzyła spójną całość. Postawiłam na efekt 3D, dlatego też napisy jak i grafika ze statkiem podklejone są kosteczkami dystansującymi. Całość nakleiłam na gazę i zamotałam w nią kilka muszelek. 





Kartkę zgłaszam na wyzwania:

- na blogu ScrapAndMe - Kartka z wakacji








piątek, 28 lipca 2017

Mój prezent w zabawie Podaj dalej

Witajcie!

Moja nieobecność tutaj przedłużyła się dłużej niż się tego spodziewałam.. Poza wzmożonymi pracami remontowymi nastąpiła awaria laptopa i nie mam możliwości na nim zgrywać i obrabiać zdjęć. Później kolejne prace, przerabianie owoców, uroczystości rodzinne itp. i blog zszedł na dalszy plan. Ale nie o tym ma być dzisiejszy post.

Dziś będzie o paczuszce jaką wysłałam sporo czasu temu Magdzie z bloga Mulinkowy Świat, w ramach zabawy "Podaj Dalej". Magda już się chwaliła upominkami u siebie, ja dopiero teraz pisze spóźniony post.
Przez jakiś czas zastanawiałam się co by tutaj jej podarować. W marcu wysyłałam jej zakładkę wyszytą haftem krzyżykowym (w ramach nagrody z mojego candy) i tym razem chciałam by to było coś zupełnie innego. Dumałam, dumałam i tak w pewnym momencie wpadłam na pomysł by wykonać coś w technice, w której Magda nie tworzy. Mój wybór padł na ramkę do zdjęć. Z racji, że właśnie zbliżały się wakacje to chciałam zrobić coś letniego-wakacyjnego i tak oto powstała ramka na bejtramie w morskim stylu. Później powstała jeszcze kartka na pozdrowienia w podobnej stylistyce, do kompletu. I dołączyłam również bransoletkę w podobnej kolorystyce, która od razu skojarzyła mi się z falami morskimi. Główny punkt programu zapakowałam w ozdobny papier, tak by spotęgować ciekawość przy otwieraniu ;-)


A tak prezentuje się środek paczuszki, wykonany przeze mnie.


Do paczki dorzuciłam jeszcze coś słodkiego, kilka mulinek, świeczki zapachowe by umiliły np. czas wyszywania, gazetki (jedna o tematyce rękodzielniczej, druga z przepisami na ciasta) i nożyczki, ale te są dla mamy Magdy ;-) (wiem że poprzednie, które wysyłałam się bardzo spodobały i postanowiłam i jej mamie sprezentować drugie).



Sama ramka jest wykonana w stylu morskim, stąd usiana jest mnóstwem muszelek. Ramka jest formatu 13 x 18 cm, tak więc zdecydowałam się na format zdjęcia 9 x 13 cm, tak bym mogła dodać obok jeszcze trochę ozdób. 


Tekturkę z latarnią morską pokryłam środkiem pękającym po wyschnięciu - Crackle accents, myślę, że nadało to fajny akcent pracy. Całość ma mnóstwo elementów 3D.






A tak prezentuje się ramka po umieszczeniu przykładowego zdjęcia podglądowego.




Dodatkowo morską rameczkę chciałabym zgłosić na trzy wyzwania:

- do Manuny na wyzwanie "LAZUROWE LOVE"


- do Filigranek na wyzwanie "Kolory lata"




Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 28 maja 2017

Serwetka z koronką brugijską

Witajcie:)

Ostatnio jestem w "lekkim" niedoczasie i jeszcze trochę ten stan potrwa. Jak tylko wszystko się unormuje to dopiero wtedy będę mogła częściej bywać u Was, jak i u siebie wstawiać posty.

W każdym razie dzisiaj będzie tak jak wspominałam w poprzednim poście - o szydełkowaniu. Mam do pokazania aż trzy serwetki, które powstawały pomiędzy innymi pracami w czasie od grudnia do kwietnia.
Na początek serwetka, która powstała jeszcze w grudniu zeszłego roku. Z początku nie miała żadnego szczególnego zastosowania. Jednak ostatnimi czasy urzekła mnie koronka brugijska. No przepadłam i postanowiłam spróbować! Przeszukałam zatem moje gazetki z wzorami i postanowiłam zrobić serwetkę mieszaną, tzn część środkowa robiona jest techniką klasyczną a część zewnętrzna właśnie koronką brugijską. Na początek bałam się zaczynać zupełnie całą serwetkę tą techniką i stąd ta mieszanka. Poza tym wzory dostępne w necie są nieraz mało czytelne a na początek potrzebowałam jasnego opisu jak łączyć poszczególne oczka, łuczki itp.
Sama serwetka wyszła dość duża, bo po naciągnięciu ma ok. 45 x 45 cm. Użyłam tutaj kordonka Pro Filo 5 białego (część środkowa) i ecru (cześć zewnętrzna), a także kordonka żółtego Ariadny.
Sama koronka brugijska okazała się być nie aż tak trudna, wbrew temu czego się spodziewałam. Wprawdzie szydełkowanie pierwszego narożnika sporo czasu zajęło i kilka razy zdążyłam się pomylić i pruć, ale później już jakoś poszło. Trudnością było jeszcze odwrócenie w głowie schematu na kolejny narożnik, ponieważ wzór rozrysowany jest tylko na jeden narożnik, a drugi robi się dokładnie odwrotnie i właśnie to odwrócenie kolejności wbijania się w poszczególne łuczki trochę mi zajęło (i prucia kosztowało), ale później poszło już gładko.
Oto efekt mojej pracy:



I kilka zbliżeń:




Zupełnie nieświadomie serwetka idealnie wpasowała się w klimat jednego z nowych pokoi jakie powoli tworzą się na piętrze domu (zaadaptowaliśmy strych na pokoje mieszkalne). Ściany są właśnie w odcieniu żółtego, lambrekin nad firanką również, także serwetka pasuje jak ulał. Na razie może wygląda dość skąpo, bo brakuje jeszcze fotelowych puf bądź samych puf, ale ława już jest :D 


A tutaj jeszcze fotka z etapu blokowania serwety. Kiedyś prace rozpinałam za pomocą szpilek, ale zauważyłam, że zarówno moje dawne śnieżynki, jak i niektóre serwetki posiadają nieestetyczne plamki rdzy po szpilkach. Same szpilki też strasznie szybko zachodziły rdzą, toteż szybko musiałam je wymieniać na nowe. Postanowiłam więc poszukać innego sposobu i od jakiegoś czasu używam tylko i wyłącznie wykałaczek. Te okazały się idealne - jedynie dość trudno jest "dostać się" do wszystkich łuczków czy pikotków, gdy jest ich gęsto, gdyż wykałaczki długie i gdy jest ich zbyt dużo w jednym miejscu robi się tłok:D (mam tu na myśli kolejne serwetki, przy tej z tego postu nie było tak źle) i tak samo czasem trudno wbić się w pikotek, ponieważ wykałaczka jest grubsza niż szpilka, ale co tam, gorsze rzeczy bywają więc nie ma się czym martwić:D
A co do usztywniania to ja stosuję Ługę. Miałam problem z dostosowaniem ilości Ługi w stosunku do wody, bo moje poprzednie serwetki wychodziły zbyt mocno usztywnione. Tym razem serwetkę wyprałam w wodzie, w której uprzednio płukałam ręce po krochmaleniu aniołków i śnieżynek, także samej Ługi nie było w tej wodzie zbyt wiele. Ale serwetka wyszła idealna. Jest zblokowana, trzyma kształt a jednocześnie jest miękka i lejąca. I oto mi chodziło:)


Na dzisiaj to już wszystko :) Pozdrawiam wszystkich zaglądających :)

niedziela, 21 maja 2017

Pamiątki komunijne

Witajcie,

pozostając jeszcze w klimacie komunijnym, pokażę Wam dzisiaj cztery pamiątki na I Komunię Świętą jakie wykonałam w tym roku.

Wszystkie utrzymane są w jasnej, uniwersalnej tonacji. Każda z zupełnie innymi dodatkami. Dwie z nich to standardowo dla mnie w formacie DL, natomiast kolejne dwie są kwadratowe - 14,8 x 14,8 cm. Od zawsze kusił mnie kwadratowy format kartki. Z docięciem bazy to żaden problem, zresztą wszystkie dotychczasowe bazy do kartek docinałam sama. Jednakże problem pojawiał się w przypadku kopert, ponieważ nie zawsze chce się robić pudełeczko ;-) a kwadratowe koperty niestety nie są aż tak uniwersalne do zakupu, a jeśli już to dość drogie licząc na sztuki. Tym razem zdecydowałam się na zakup kompletu składającego się z 50 baz do kartek wraz z kopertami. Tak więc teraz trochę tych kwadratowych karteczek będzie u mnie powstawać ;-)

Powiem Wam też, że polubiłam robić białe kartki - według mnie są bardzo eleganckie na takie uroczystości jak chrzciny, komunie czy zaślubiny. I choć dobór dodatków ze względu na kolor jest ograniczony to zawsze można pokombinować z fakturą papieru czy przestrzennością warstw ;-)

A teraz już zdjęcia kartek:









Pozdrawiam serdecznie:) W następnych wpisach będzie odpoczynek od papierowych prac na rzecz szydełka - nazbierało się trochę prac do pokazania ;-)

środa, 17 maja 2017

Słodkie podziękowania dla gości

Witajcie,

miło mi, że spodobały się Wam zaproszenia, które niedawno zaprezentowałam. A dzisiaj tak jak wspominałam w poprzednim poście, będzie również o Komunii Świętej Mikołaja. Tym razem przedstawiam Wam drobne podziękowania dla gości przybyłych na uroczystość komunijną. Są to małe paczuszki z cukierkami dla każdego gościa.


Najpierw powstało spooooro bilecików-tagów z tekstem podziękowań za przybycie na uroczystość wraz ze zdjęciem Mikołaja. Zdjęcie jak i błękitny tłoczony papier są identyczne jak w przypadku zaproszeń - tak by do nich nawiązywało i tworzyło spójną całość.


A tak przedstawia się pojedyncza paczuszka ze słodką zawartością zapakowaną w folię - celofan przewiązaną granatową tasiemką.






Jak widać na poniższym zdjęciu powstało tego ogrom :)


Myślę, że ta słodka forma podziękowań za przybycie na uroczystość to taki drobny ale jakże miły gest;-)
Pozdrawiam gości mojego bloga:)