Dziś z małym opóźnieniem prezentuję TUSALowy słoiczek. Opóźnienie dwudniowe, ale myślę, że mieści się w regulaminowym poślizgu;-) Jak widać, troszkę niteczek przybyło.
Dziś jest już ostatnia odsłona słoiczka. Wraz z końcem roku kończy się TUSALowa zabawa i teraz będziemy czekać na ogłoszenie wyników, która szczęściara otrzyma wszystkie hafciarskie prezenty wykonane przez pozostałe uczestniczki. Już jestem ciekawa kto to będzie:)
Teraz czas na prezentację jaki upominek ja przygotowałam dla zwyciężczyni naszej zabawy. Jest to skromne biscornu - moje pierwsze. Kolory haftu dobierałam sama - mi się kojarzą ze świętami. Wybrałam kwadratowy wzór, ale po wyszyciu na kanwie wyszedł lekko prostokątny, dlatego też po zszyciu poduszeczka wygląda jakoś mało symetrycznie... Ale to niewielka różnica. Bardzo przyjemnie mi się pracowało nad taką poduszeczką i myślę, że powstanie taka jeszcze nie jedna:)
A tak wygląda cały prezent wraz ze słodkościami:
I jeszcze przygotowałam mały upominek dla organizatorki zabawy - CyberJulki. Jest to breloczek z wyhaftowaną wesolutką żabką oraz słodkości.
I jeszcze chciałam poinformować, że wraz z nowym rokiem rusza druga edycja TUSALa, do której oczywiście już się zapisałam:) Tym razem zasady są troszkę inne i można zbierać nie tylko hafciarskie niteczki, ale ścinki, odpadki po każdej twórczości. Ja mimo, że tworzę w wielu technikach to jednak pozostanę wierna pierwotnej wersji i nadal będę zbierać tylko niteczki z krzyżykowania. Myślę także nad przygotowaniem drugiego słoiczka na same banderolki po mulinach. Zabawa tym razem potrwa przez cały rok, czyli do końca 2012 roku. Jestem ciekawa ile uda mi się zebrać niteczek przez ten czas, czyli idę będę hafcić w nadchodzącym roku.
Dokładne info o zabawie po kliknięciu na obrazek.
Pozdrawiam:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUSAL 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TUSAL 2011. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 grudnia 2011
piątek, 25 listopada 2011
TUSAL listopadowy
Ostatnio mam tak mało czasu, że blogowanie, a tym bardziej jakiekolwiek robótkowanie odeszło w odstawkę... Ale wymogi zabawy trzeba spełnić, dlatego też musiałam jakoś wyskrobać trochę czasu na ten wpis. W moim słoiczku prawie nic nie przybyło. Ilość nitek, które wrzuciłam tego miesiąca można na palcach policzyć. Zresztą same zobaczcie:
Na koniec przepraszam, że ostatnio wcale nie pojawiam się na Waszych blogach. Mam nadzieję, że za ok. 2,5 tygodnia sytuacja się zmieni, bo wtedy zaczyna mi się przerwa świąteczna na studiach i myślę, że wtedy podgonię ze wszystkimi zaległościami.
Cały czas pamiętam także o TUSALowym upominku. Już nawet rozpoczęłam pracę (jakiś czas teeemu), ale niestety musiałam przerwać i tak sobie leży i czeka na lepsze czasy... Ale termin, o ile dobrze pamiętam do końca grudnia, więc powinnam się wyrobić.
Pozdrawiam serdecznie:*
Na koniec przepraszam, że ostatnio wcale nie pojawiam się na Waszych blogach. Mam nadzieję, że za ok. 2,5 tygodnia sytuacja się zmieni, bo wtedy zaczyna mi się przerwa świąteczna na studiach i myślę, że wtedy podgonię ze wszystkimi zaległościami.
Cały czas pamiętam także o TUSALowym upominku. Już nawet rozpoczęłam pracę (jakiś czas teeemu), ale niestety musiałam przerwać i tak sobie leży i czeka na lepsze czasy... Ale termin, o ile dobrze pamiętam do końca grudnia, więc powinnam się wyrobić.
Pozdrawiam serdecznie:*
środa, 26 października 2011
TUSAL październikowy
Dziś przyszedł czas na kolejną TUSALową odsłonę słoiczka. Od września trochę niteczek przybyło. Ale ogólnie przybywa mało, bo mam w zwyczaju wyrzucać dość krótkie kawałeczki i tak długo macham nitką na ile starczy mi cierpliwości przy wywijaniu igłą;-)
A więc oto i słoiczek:
Poza tym jakoś mało się odzywam, ale też i mało robię. Przez ostatnie dwa tygodnie tylko dwa krótkie wieczory poświęciłam na wyszywanie xxx-kami, stąd też i mało przybyło, że nie warto pokazywać. Może jutro jak znajdę troszke czasu to postaram się obrobić zdjęcia jakiejś poprzedniej - dawniejszej pracy, bo jeszcze ich troszke pozostało do pokazania:)
Na koniec witam nowych obserwatorów i dziękuje, że zaglądacie.
Pozdrawiam:)
A więc oto i słoiczek:
Poza tym jakoś mało się odzywam, ale też i mało robię. Przez ostatnie dwa tygodnie tylko dwa krótkie wieczory poświęciłam na wyszywanie xxx-kami, stąd też i mało przybyło, że nie warto pokazywać. Może jutro jak znajdę troszke czasu to postaram się obrobić zdjęcia jakiejś poprzedniej - dawniejszej pracy, bo jeszcze ich troszke pozostało do pokazania:)
Na koniec witam nowych obserwatorów i dziękuje, że zaglądacie.
Pozdrawiam:)
wtorek, 27 września 2011
TUSAL (2)
11Dziś jest 27 września, więc przypada dzień na drugi TUSAL-owy wpis. Przez ostatni miesiąc trochę wyszywałam, więc i niteczek w słoiczku przybyło;-)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
TUSALową zabawę czas zacząć;)
Kilka dni temu zapisałam się do zabawy organizowanej przez CyberJulkę.
Krótko mówiąc, TUSAL (Całkowicie Bezużyteczny SAL), bo tak ta zabawa się nazywa, polega na zbieraniu resztek hafciarskich do uprzednio przygotowanego słoiczka. W dacie każdego nowiu w czasie trwania zabawy robimy zdjęcie słoiczka i pokazujemy na blogu. Oto te daty (tak bym je pamiętała, więc zamieszczam):
Daty nowiu od sierpnia do grudnia 2011 r.:
- 29 sierpnia,
- 27 września,
- 26 października,
- 25 listopada,
- 24 grudnia.
Tutaj wszystko jest dalej dokładnie opisane co i jak, więc już nie bedę powielać:)
Jako, że dzisiaj jest 29 sierpnia, więc pokazuję mój słoiczek. Jest jeszcze pusty (ostatnio nic nie wyszywałam) i nie ma zakrętki, bo niestety nie zdążyłam dzisiaj wykończyć zdobienia, jakie przygotowuję, ale jutro wieczorem podmienię zdjęcie;)
Edit: A więc skończyłam wyszywać zdobienie na zakrętkę TUSALowego słoiczka i zgodnie z zapowiedzią (choć później niż myślałam) wstawiam zdjęcia. Wyszywałam dwoma niteczkami na kanwie 70 oczek na 10 cm, a więc strasznie drobniutkie to to wyszło. Pierwszy raz pracowałam na takiej kanwie, ale nie było źle:) Wzorek to poszczególne elementy większego wzoru. Kolorki dobierałam sama:)
A cały słoiczek wygląda tak:
Krótko mówiąc, TUSAL (Całkowicie Bezużyteczny SAL), bo tak ta zabawa się nazywa, polega na zbieraniu resztek hafciarskich do uprzednio przygotowanego słoiczka. W dacie każdego nowiu w czasie trwania zabawy robimy zdjęcie słoiczka i pokazujemy na blogu. Oto te daty (tak bym je pamiętała, więc zamieszczam):
Daty nowiu od sierpnia do grudnia 2011 r.:
- 29 sierpnia,
- 27 września,
- 26 października,
- 25 listopada,
- 24 grudnia.
Tutaj wszystko jest dalej dokładnie opisane co i jak, więc już nie bedę powielać:)
Jako, że dzisiaj jest 29 sierpnia, więc pokazuję mój słoiczek. Jest jeszcze pusty (ostatnio nic nie wyszywałam) i nie ma zakrętki, bo niestety nie zdążyłam dzisiaj wykończyć zdobienia, jakie przygotowuję, ale jutro wieczorem podmienię zdjęcie;)
Edit: A więc skończyłam wyszywać zdobienie na zakrętkę TUSALowego słoiczka i zgodnie z zapowiedzią (choć później niż myślałam) wstawiam zdjęcia. Wyszywałam dwoma niteczkami na kanwie 70 oczek na 10 cm, a więc strasznie drobniutkie to to wyszło. Pierwszy raz pracowałam na takiej kanwie, ale nie było źle:) Wzorek to poszczególne elementy większego wzoru. Kolorki dobierałam sama:)
A cały słoiczek wygląda tak:
Subskrybuj:
Posty (Atom)