Robiąc porządek w swoim komputerze natknęłam się na zdjęcia albumu, który - uwaga- robiłam aż dwa lata temu!!! ale musiałam go przeoczyć, gdyż nie doczekał się publikacji... Nie wiem jak to się mogło stać.. w każdym razie nadrabiam moje przeoczenie i album publikuję właśnie teraz zgodnie z mottem, że lepiej późno niż wcale;-)
Daaawno już nie robiłam albumów, tym milej ogląda mi się te zdjęcia:)
Album był prezentem na narodziny małego Filipa. Mieści on sporo kart, łącznie 30 stron + 2 okładki i jest pewnego rodzaju pamiętnikiem obrazującym najważniejsze etapy w życiu nowego członka rodziny. Tak więc są tam m.in. karty upamiętniające narodziny, pierwszy dzień w domu, pierwszy spacer itp., chrzciny, roczek, pierwszy dzień w szkole, komunię, kilka kart na własne zapiski z ważnych dni, a na ostatniej karcie jest miejsce na zdjęcia z 18tki.
Za kolor przewodni postawiłam na delikatną zieleń i błękity. Dla nadania wyrazu niektóre elementy potraktowałam Glossy acent bądź pękającym Crackle acent.
Pod niektórymi zdjęciami schowałam tagi na dowolne zapiski, a niektóre białe karty są rozkładane dzięki czemu album może pomieścić więcej zdjęć - o ile dobrze liczę to aż 45 zdjęć:)
Dosyć już gadania, teraz zapraszam do oglądania i z góry mówię, że zdjęć jest spooooro;-)
Wytrwał ktoś do końca? ;-)
Pozdrawiam serdecznie:)
niedziela, 9 marca 2014
wtorek, 25 lutego 2014
Kolorowo, radośnie ;-)
Witam po sporej przerwie kiedy to musiałam trochę ograniczyć czas spędzany przed komputerem.. Wyjaśnienie jest bardzo proste - wyczerpująca sesja i wcześniejsze zaliczenia! Niby słyszy się, że im bliżej końca tym ma być prościej, ale ja zauważyłam, że im dalej tym poprzeczka jest coraz wyżej ustawiona! Owszem, egzaminów jest sporo mniej niż w pierwszych semestrach, ale za to co to za kolosy! A zatem potrzeba sporo pracy włożyć by zdać je na zadowalającym mnie poziomie. Ale już jest po wszystkim:) Z tym, że zaraz po egzaminach był sajgon z nowym planem, zbieraniem wpisów do indeksu, sprawami organizacyjnymi itp.. Teraz odreagowuję i nabieram sił na nowy semestr, który zbliża się wielkimi krokami (już w tym tygodniu się zaczyna). Ale na razie odpoczywam przy robótkach;-)
Zatem dosyć już tej prywaty i czas pokazać ostatnie dwie karteczki z serii dzieciaczkowych. Wcześniejsze były w różach i błękitach tak te postanowiłam zrobić zupełnie odmienne. Obie są z okazji roczku, wesołe, zabawne i kolorowe!
Wykorzystałam trochę półperełek, guzików, zawieszkę - serduszko. Wesołe obrazki, na których widok buźka sama się uśmiecha podkleiłam kostkami 3d, dzięki którym kartki nabrały przestrzenności.
A tak się prezentują:)
A teraz zmykam poodwiedzać Wasze blogi, by choć trochę nadrobić miesięczne zaległości. Myślę, że stopniowo uda mi się do Was dotrzeć:)
Witam również nowe osoby na moim blogu:)
Serdecznie pozdrawiam:)
Zatem dosyć już tej prywaty i czas pokazać ostatnie dwie karteczki z serii dzieciaczkowych. Wcześniejsze były w różach i błękitach tak te postanowiłam zrobić zupełnie odmienne. Obie są z okazji roczku, wesołe, zabawne i kolorowe!
Wykorzystałam trochę półperełek, guzików, zawieszkę - serduszko. Wesołe obrazki, na których widok buźka sama się uśmiecha podkleiłam kostkami 3d, dzięki którym kartki nabrały przestrzenności.
A tak się prezentują:)
A teraz zmykam poodwiedzać Wasze blogi, by choć trochę nadrobić miesięczne zaległości. Myślę, że stopniowo uda mi się do Was dotrzeć:)
Witam również nowe osoby na moim blogu:)
Serdecznie pozdrawiam:)
wtorek, 7 stycznia 2014
Trochę zieleni i kwiatów
Jeszcze jedna kwiatowa kartka. Tym razem w pionie i bardziej stonowana w porównaniu do poprzedniej soczyście czerwonej;-) Poniższa kartka nie ma jeszcze przeznaczenia, więc w miarę potrzeby będzie można wpisać życzenia na dowolną okazję.
Trudno było mi uchwycić na zdjęciu rzeczywisty odcień papierów (nie są aż takie blade), więc dla porównania odcieni są zdjęcia na dwóch różnych tłach.
środa, 1 stycznia 2014
18-te urodziny!
W pierwszym poście w tym roku prezentuję kartkę na jakże ważne 18-te urodziny. Kolorystyka jak i forma kartki zrodziła się w mojej głowie od razu - chyba jeszcze nigdy wcześniej nie byłam tak pewna co chcę zrobić. Zwykle z dziesięć razy się zastanawiałam a później jeszcze drugie tyle zmieniałam koncepcję w trakcie pracy, a tym razem samo tempo pracy jak i dobór dodatków zaskoczył mnie samą. Oczywiście w pozytywny sposób:) Kartkę zrobiłam z wielką przyjemnością i mam nadzieję, że obdarowanej się spodobała;-)
A tutaj widać wzorek mojego nowego dziurkacza narożnego - wreszcie go upolowałam! Kiedyś często widywałam go w sklepach, czy to stacjonarnym czy internetowych, ale wtedy myślałam "a po co mi kolejny dziurkacz brzegowy..". Aż pewnego dnia stwierdziłam, że bardzo by mi się przydał i zaczęłam na niego chorować, gdyż na moje nieszczęście wszędzie był już niedostępny i to przez dość długi czas.. Aż pewnego dnia pojawił się w jednym ze sklepów i bez wahania zamówiłam:)
A tutaj widać wzorek mojego nowego dziurkacza narożnego - wreszcie go upolowałam! Kiedyś często widywałam go w sklepach, czy to stacjonarnym czy internetowych, ale wtedy myślałam "a po co mi kolejny dziurkacz brzegowy..". Aż pewnego dnia stwierdziłam, że bardzo by mi się przydał i zaczęłam na niego chorować, gdyż na moje nieszczęście wszędzie był już niedostępny i to przez dość długi czas.. Aż pewnego dnia pojawił się w jednym ze sklepów i bez wahania zamówiłam:)
A teraz chciałabym jeszcze życzyć Wam moje drogie
Szczęśliwego Nowego Roku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)