środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Na początek parę słów wyjaśnienia. Mimo, że ostatnio tu na blogu nie bywam to chcę Wam złożyć życzenia świąteczne i obiecuję, że pojawię się tutaj jeszcze przed końcem roku, by pokazać co nowego zrobiłam na tegoroczne święta. Jednocześnie przepraszam, że mało pokazuję się u Was, chociaż wpadam by zobaczyć co się u Was dzieje, jednak śladów swych wizyt nie pozostawiam, ale kiedyś z pewnością to nadrobię. 


A zatem chcę Wam życzyć:

Spokojnych, prawdziwie rodzinnych,
magicznych Świąt Bożego Narodzenia,
pełnych uśmiechu, ciepła i wdzięczności,
za to co mamy i czego doświadczamy.
Wiary w to, co przed nami, co czeka na nas,
odwagi, by wyrażać siebie każdego dnia, w każdej minucie.
Niech będzie to czas, który nas rozpromieni,
napełni optymizmem i pozwoli odetchnąć od zgiełku codzienności,
dzieląc swe serca, dzieląc swe chwile między bliskich i przyjaciół.

Wesołych Świąt!


środa, 24 września 2014

Jestem w lesie...

Dziś kolejna odsłona moich hafciarskich poczynań. Od poprzedniej prezentacji haftu minęły prawie 2 miesiące, jednak faktycznie haftowałam dużo mniej. Jakoś w połowie sierpnia zrobiłam sobie przerwę na czytanie książek i tak oto haft poszedł w odstawkę. Ale niedawno znów do niego przysiadłam i ostro wzięłam się za pracę. Na chwilę obecną mam połowę obrazu, czyli ponad 12600 krzyżyków za sobą:) Jedna z Was dobrze domyśliła się, że wyszywam coś jesiennego, a mianowicie będzie to "Jesienny las" projektu A. Kucharczyka. Haft nie należy do najłatwiejszych, ponieważ bardzo często następuje zmiana kolorów co niestety bywa męczące. Nie wiem jak Wy, ale ja nie przepadam za zbyt częstą zmianą nitki, szczególnie gdy danym kolorem trzeba wyszyć zaledwie 3-5 krzyżyków.. Kolejną trudnością jest fakt, że obok siebie znajduje się kilka zbliżonych odcieniem kolorów, które nieraz ciężko odróżnić co spowalnia wyszywanie, a i o pomyłkę wtedy nie trudno. Nie mniej jednak nie poddaje się i mimo że wolno ale ciągle wyszywam:) Teraz zaliczyłam jeszcze spore prucie, spowodowane pomyłką, której nie wychwyciłam w porę i przez to musiałam dziś spruć 4 kolorki, ale już zostało to naprawione i wyszywam dalej:D
Dobra, koniec gadania, teraz kilka zdjęć z postępów poczynionych w sierpniu i we wrześniu.


Dla przypomnienia wrzucam zdjęcie, na jakim etapie pokazywałam haft ostatnio, a dokładnie było tak:


A tu już postępy w wyszywaniu:






Tak więc połowa haftu wyszyta i drugie tyle przede mną;-) Nie wiem ile jeszcze uda mi się wyszyć, gdyż już za dwa tygodnie zaczynają się zajęcia - od 10 października zaczynam 1,5-roczne studia magisterskie, a co za tym idzie zarówno wyszywanie jak i wszelkie robótki będą musiały pójść w odstawkę. Ale co tam, przetrwałam 4 lata to i teraz dam radę;-)
Pozdrawiam:-)

niedziela, 14 września 2014

Chusta

Wraz z nastaniem zimniejszych wieczorów bardzo przydatna staje się cieplutka chusta, którą można się otulić. Za pomocą szydełka wydziergałam więc moją pierwszą chustę. Użyłam włóczkę Yarn Art Kid Mohair Monako, która zawiera 60% moheru, 30% poliamidu i 10% nici metalicznej. Urzekła mnie delikatna i puszysta mieszanka moheru. Wzór jaki wykorzystałam to darmowy Elise Shawl. Na całość zużyłam 3,5 motka włóczki (25g/230m każdy) i chusta wyszła bardzo duża, ale takie właśnie było moje zamierzenie. Jeśli chodzi o dokładne wymiary to w najszerszym miejscu ma 180 cm, natomiast na długość 95 cm. Mimo swych sporych rozmiarów szydełkowało się bardzo szybko i sprawnie;-)





W szale szydełkowania zabrałam się za coś jeszcze, ale o tym innym razem. Tutaj tylko mała zajaweczka;-)


Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Urodzinowa książka z życzeniami

Jako że wciąż wyszywam to nie mam innych nowych prac na koncie więc czas pokazać coś zaległego co nie doczekało się jeszcze publikacji. Czas więc na kolejną już w moim dorobku książkę z życzeniami. Tym razem była wykonana na okoliczność 40-tych urodzin. Powiem Wam, że bardzo podoba mi się ta róża;-)
Zdjęcia wrzucam dwa, jedno przedstawiające samą książkę a drugie już zapakowaną w folię ochronną.



Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 3 sierpnia 2014

Wyszywam:)

Dzisiaj pokażę Wam nad czym pracuję od jakiegoś czasu. Jakoś z początkiem lipca przygotowałam wcześniej zakupiony zestaw do wyszywania pewnego dość sporego (jak na mnie) haftu. Będzie to drugi w kolekcji widok. Krzyżyków przybywa wolno, gdyż raz siedzę nad nim cały dzień a raz jest kilka dni pod rząd gdzie nie przybędzie żaden krzyżyk.. Przeważnie jednak pracuję nad nim wieczorami. Tak wyglądały przygotowane materiały do wyszywania.


Tak było po połowie lipca.


A to już stan na chwilę obecną. Wreszcie widać, że coś konkretniejszego zaczyna się już wyłaniać:D


Także zmykam do dalszego wyszywania i pozdrawiam wszystkich zaglądających w te upalne dni;-)